RADIO DOXA

                PROGRAM

INTENCJE MSZALNE

GOŚCIMY

Odwiedza nas 19 gości oraz 0 użytkowników.

Artykuły

5. Niedziela Wielkanocna – Rok A

14 maja 2017 r.

 

 

Refleksja

„Dla tych, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła - i kamieniem upadku, i skałą zgorszenia. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni”.

W każdym pokoleniu Bóg zaprasza ludzi do budowania Jego Królestwa. Każdego dnia konfrontowani jesteśmy z dramatycznym wyborem – albo robimy Bogu miejsce w naszym życiu, albo w pewnym sensie zmuszamy Go, aby poszedł dalej, bo nasz grzech, nasze schematy działania wpychają nas do „rezerwatów” ksiąstewek naszych ludzkich sposobów na szczęście, w których Najwyższy może być postrzegany, jako intruz.

Św. Piotr, w swoim liście, pokazuje, że współcześni Jezusowi, którzy mieli stać się budowniczymi tego, co Boże, odrzucili Zbawiciela. Mało tego, Chrystus stał się dla nich skałą zgorszenia (grec. „skandalon”). Wielu było po prostu oburzonych tym, co Jezus mówił i robił. Czy dzisiaj jest inaczej?

W Starym Testamencie kamień obrazy to obrazowe wyrażenie określające powód bycia winnym wobec Boga. W Nowym Testamencie to sam Jezus jest kamieniem obrazy. Opowiedzenie się za Nim lub przeciw Niemu decyduje o ostatecznym zbawieniu lub potępieniu człowieka.

Gdy znowu będziesz chciał realizować swój własny plan i będziesz oczekiwał od Boga błogosławieństwa, przypomnij sobie, że On zaprasza Cię do tego, abyś był budowniczym na Jego „budowie”. Nie bez przyczyny, w Starym Testamencie, zanim Bóg skierował do nas przykazanie miłości, powiedział: „Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu…”.

 

Złota myśl tygodnia

Plan to coś, co potem wygląda absolutnie inaczej (Julian Tuwim).

 

Na wesoło

- Mamo! – woła ośmioletnia Basia. – Mówiłaś mi, że Pan Bóg jest w niebie, a nasza siostra katechetka powiedziała, że Bóg jest w kościele. Gdzie więc jest naprawdę?

Mama, niezbyt biegła w teologii, po chwilowym zakłopotaniu taką znalazła odpowiedź:

- Widzisz, stałe mieszkanie Bóg ma w niebie. W kościele zaś ma biuro, w którym załatwia ludzkie sprawy.

 

 

Siedzi wędkarz nad rzeką. Podchodzi facet:

- Nie widział pan tu kobitki w fioletowej sukience?

- Aaaaa... tak, jakieś 5 minut temu.

- No, to jak się pośpieszę, to ją dogonię!

- Wątpię, dzisiaj w rzece bardzo silny prąd.

 

Patron tygodnia –  św. Iwo Helory, prezbiter – 19 maja

Iwo Helory (znany także jako Iwo z Bretanii) urodził się 17 października 1253 r. w Kermartin (we Francji) w rodzinie Heloriego, lorda Kermartin, i Azo du Kenquis. Studiował w Paryżu sztuki wyzwolone, prawo cywilne i teologię, a później, w Orleanie, prawo kanoniczne. Po powrocie do Bretanii w 1280 r. został diecezjalnym sędzią duchownym w Rennes, a po 4 latach oficjałem sądu biskupiego. Szybko zyskał opinię sprawiedliwego, bezstronnego i nieprzekupnego prawnika. Bogatych traktował na równi z ubogimi, co nie było wówczas powszechne. Znany był jako "adwokat biedaków". Często opłacał za nich koszty sądowe i odwiedzał ich w więzieniu. Mając 31 lat przyjął święcenia kapłańskie. Wkrótce został proboszczem. W 1297 r. powrócił do rodzinnego Kermartin, ponieważ odziedziczył rodzinny majątek. We dworze, w którym się wychował, stworzył przytułek dla najuboższych. Kiedy przytułek okazał się za mały, wybudował większe hospicjum. Na pomoc dla biednych przeznaczał także wszystkie swoje dochody z działalności prawniczej. Był człowiekiem modlitwy, na którą przeznaczał noce, bo w ciągu dnia służył potrzebującym. Codziennie sprawował Mszę świętą, choć w tamtych czasach kapłani zobowiązani byli do zaledwie jednej Eucharystii w tygodniu.

Zmarł 19 maja 1303 r. w rodzinnej Bretanii. Jego relikwie znajdują się w katedrze św. Tugduala w Tréguier. Już w 1347 r. papież Klemens VI ogłosił go świętym.  

 

 

Opowiadanie

Pies w lustrze

Włócząc się tu i tam wielkie psisko znalazło się w pokoju, którego ściany pokryte były ogromnymi lustrami.

Wydawało mu się, że jest otoczony psami. Wściekał się, zaczął szczerzyć zęby i warczeć. Wszystkie psy na lustrzanych ścianach naturalnie zrobiły podobnie, pokazując swe groźne kły.

Pies jak szalony zaczął kręcić się dookoła siebie, aby obronić się przed atakującymi, a potem, wściekle szczekając, rzucił się na jednego z domniemanych napastników.

W końcu upadł na podłogę wycieńczony, krwawiąc w wyniku silnego zderzenia z lustrem.

Gdyby choć raz pomachał przyjaźnie ogonem, wszystkie psy z luster odpowiedziałyby mu tym samym. I byłoby to radosne spotkanie.

 

Papież Franciszek o Miłosierdziu

„Podobnie jak Jezus w obliczu kobiety cudzołożnej postanowił milczeć, aby ocalić ją od kary śmierci, tak i kapłan w konfesjonale niech będzie wielkoduszny sercem, wiedząc, że każdy penitent przypomina mu o jego osobistej kondycji: grzesznika, ale szafarza miłosierdzia” (MM 10).

 

Czy naszym oczekiwaniom wobec spowiedników, towarzyszy szczera modlitwa za nich? Nieskończenie wielki Bóg może sprawić, że serce księdza staje się naprawdę wielko-duszne.

OGŁOSZENIA

TRANSMISJA NA ŻYWO

     KLIKNIJ OBRAZEK!